Wolne rodniki i równowaga redoks

Ochronny wpływ cząsteczkowego wodoru na cytoplazmę i mitochondrialne DNA.

Wprowadzenie wodoru, pod postacią nasyconej wodorem, zredukowanej wody, lub pod postacią specjalnej mieszanki oddechowej, jako antyoksydantu, w aspekcie zdrowia i długowieczności.

Starzenie się

Istnieje wiele teorii tłumaczących, dlaczego tkanki współczesnego człowieka, przedwcześnie się starzeją. Jeżeli to starzenie się, przebiega stopniowo, i harmonijnie, oraz pozwala, w poczuciu zdrowia, i sprawności, osiągnąć godny wiek, powyżej dziewięćdziesięciu lat, umysł rozsądnie myślącego człowieka jest skłonny, zaakceptować pozytywnie taką sytuację.

Rzecz ma się zupełnie inaczej, gdy już w wieku czterdziestu, pięćdziesięciu lat, pojawiają się wyraźne objawy przedwczesnego starzenia się, pod postacią najróżniejszych chorób, jako objawy psucia się szlaków metabolicznych, na poziomie komórkowym i subkomórkowym, co następnie przekłada się, na zaburzenia zdrowia w skali całego organizmu.

Jedną z podstawowych teorii, zadowalająco wyjaśniającą mechanizm tego przyśpieszonego psucia się zdrowia, a tłumaczącą to, na poziomie biochemii komórki, jest teoria, wolnorodnikowego niszczenia struktur wewnątrzkomórkowych.

W największym skrócie, można to opisać w ten sposób, że stale dokonujące się, w mitochondriach, przemiany biochemiczne, związane z oddychaniem komórkowym, są stałym dostawcą życiowo nieodzownych związków wysokoenergetycznych, w tym również fizjologicznych rodników tlenowych, przenoszących różne ilości energii.

Przy okazji syntetyzowania, tak zwanych fizjologicznych rodników tlenowych, związanych z przeznaczonymi dla nich nośnikami energii, na przykład ATP, powstają jako produkt uboczny, rodniki zabójcy, w tym rodniki hydroksylowe. Nie są one związane z nośnikami, i w związku z tym nie są sterowalne. W idealnym układzie, powinny one być w całości zneutralizowane wewnątrz mitochondrium, przez odpowiednie układy enzymatyczne, oraz inne układy zabezpieczające i ochronne.

Są pewne naturalne źródła wody, w uzdrowiskach, które mają, lekceważoną dotychczas przez balneologów, stosunkowo sporą zawartość wodoru, zarówno rozpuszczonego w wodzie, jak też uwalniają go, już w formie gazowej do atmosfery. Wody te wykazują niespotykane, jak na ich banalny skład, działanie uzdrawiające, szczególnie w zachorowaniach przebiegających z udziałem znaczących ilości rodników hydroksylowych, jak na przykład choroby reumatyczne.

Po japońskich badaniach w latach 2005 do 2008, na temat ochronnego wpływu wodoru, przed działaniem rodników hydroksylowych, wodoru, podawanego na dwa sposoby: wziewnie zwierzętom doświadczalnym, oraz ludziom pod postacią wody zredukowanej poniżej -400 mV, zaczynamy rozumieć, efektywność zdrowotną, kontaktu człowieka, z tymi źródłami mineralnymi, oraz kluczową rolę dla poprawy zdrowia, niedocenianego do dziś wodoru.

Odkąd, przed tysiącami lat, z atmosfery Ziemi, praktycznie zniknął wodór, jako domieszka powietrza oddechowego, mechanizmy oddychania komórkowego, utraciły prawdopodobnie, istotny czynnik, dodatkowego uszczelniania błon mitochondrialnych, tak iż działają one, bez wysycenia wodorem, niedokładnie.

Od tego czasu odnajdujemy w wykopaliskach organizmy roślinne znacznie mniejsze, również zniknęły wielkie gady, które dziś nie mogą osiągać takich jak przed wiekami rozmiarów. Przypominam, że gady nie przestają rosnąć, aż do samej śmierci.

Wolne rodniki

Powszechnie dziś przyjmuje się, że aż pięć procent, tych energetycznie bardzo reaktywnych rodników, rodników hydroksylowych, zamiast w całości zostać zneutralizowanych wewnątrz mitochondriów, wymyka się mechanizmom neutralizującym, i przenika błonę mitochondrialną, a przedostając się do cytoplazmy, otaczającej mitochondria, dokonuje w niej dzieła zniszczenia.

Tendencja ta, niestety, nasila się z upływem czasu, by w starszym wieku, dojść do poziomu zupełnie niszczącego metabolizm komórkowy, a co za tym idzie, i zdrowie, doprowadza to w końcu do ciężkich chorób i śmierci.

Również, i w samych mitochondriach, rodniki te, mogą uszkadzać, stale przecież rozwiniętą, nić DNA, co wielu badaczy, uważa za punkt wyjścia pewnych nowotworów.

Dla zilustrowania, niszczącego działania rodnika hydroksylowego, wystarczy wspomnieć, że jest on wytwarzany, w wielkich ilościach, przez nasze białe ciałka krwi, w odpowiedzi na pojawienie się bakterii chorobotwórczych, w celu ich zniszczenia. Mechanizm ten jest bardzo skuteczny. Są to jednak sprawy zdrowienia, i nie o tym jest ten tekst.

Powiedziano tu tylko o tym, by uzmysłowić nam ogromną siłę niszczącą tego rodnika.

Związane, z właściwymi dla nich nośnikami, rodniki tlenowe, jak na przykład ATP, niosące mniejszą porcję energii, są uważane za rodniki fizjologiczne, energetycznie zasilają one reakcje biochemiczne, zachodzące w cytoplazmie. Mogą one swobodnie przenikać, przez błonę mitochondrialną.

Generalnie uważa się, że wraz z wiekiem, szczelność błony mitochondrialnej, ulega obniżeniu, czemu sprzyja również, powszechny niedobór niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), oraz niedobór naturalnych antyoksydantów, i witamin.

Powoduje to, iż nawet więcej niż pięć procent rodników hydroksylowych, przechodzi do cytoplazmy, a ich siła niszcząca jest wtedy wielokrotnie większa, co daje już różne objawy chorobowe.

Jako iż, tych niszczących wolnych rodników hydroksylowych, jest najwięcej w okolicach mitochondriów, najbardziej uszkadzają one struktury cytoplazmy znajdujące się w bezpośredniej bliskości mitochondriów.

By temu jakoś zaradzić, zaleca się dostarczanie ustrojowi, w pożywieniu, witamin, i różnych substancji antyoksydacyjnych, mających na celu ich neutralizację. Antyoksydanty, przebywając przejściowo, w trawiącej je cytoplazmie, mogą neutralizować rodniki hydroksylowe, dostarczając rodnikowi, jako reduktor, wodór atomowy.

Z tą nadzieją, rozsądni ludzie dbający o swoje zdrowie, pilnują, by każdego dnia spożyć choć trochę, tych roślinnych składników antyoksydacyjnych. Wspólną cechą wszystkich antyoksydantów jest to, że na końcu swoich przemian, dostarczają one wodór, jako reduktor dla rodnika hydroksylowego.

Antyoksydant doskonały - H2

Poza roślinnymi antyoksydantami, wodór, można dostarczyć ustrojowi również i bezpośrednio, bez pośrednictwa roślinnych antyoksydantów, za pomocą sukcesywnego wypijania wody z zawartością czynnika redukcyjnego, rozpuszczonego w wodzie, wodoru atomowego i cząsteczkowego, na przykład wody, o potencjale redoks, -100 mV do -300 mV i mniej.

Taką zredukowaną wodę można już od kilku lat uzyskać na przykład z generatora wodoru H-1. Generator H-1 zawiera między innymi związki wapnia, niemniej wydajność tego sposobu dostarczania wodoru, jest zbyt mała, choć rzeczywiście istnieje, i jest mierzalna.

Struktury komórkowe, można nasycić wodorem, na skalę metabolicznie znaczącą, albo przez podawanie zredukowanej wody, jak wyżej, lub przez dodanie domieszki, gazowego wodoru, do powietrza oddechowego, w bezpiecznym stężeniu, poniżej czterech procent objętościowych, jak udowodniły to japońskie badania na zwierzętach z roku 2007.

Wodór w stężeniu poniżej czterech procent, w mieszance oddechowej, jest zupełnie bezpieczny, i jest niepalny, nawet przy otwartym ogniu. Wodór, w ustroju, w środowisku wodnym, rozpuszcza się słabo, za to w tłuszczach i środowiskach hydrofobowych błon komórkowych, od dwóch do dziesięciu razy lepiej.

Fizjologia

Powinowactwo do środowiska hydrofobowego, doprowadza zatem do korzystnej fizjologicznie akumulacji, czyli nagromadzania się wodoru, w tych przestrzeniach, co praktycznie oznacza w ustroju, środkową warstwę, wszystkich błon komórkowych, warstwę hydrofobową.

Po kilkunastu, do kilkudziesięciu minutach, od wypicia zredukowanej wody, lub oddychania, mieszanką oddechową zawierającą między innymi wodór, w stężeniu od dwóch do trzech – czterech procent, dochodzi do zakumulowania się go, na dłuższy czas, w warstwie lipidowej błon komórkowych, i w błonach wewnątrzkomórkowych.

Dotyczy to również zewnętrznych i wewnętrznych błon mitochondriów. Wodór tam przebywający zachowuje się niemal pasywnie, gdyż wiązanie w cząsteczce H2 jest wiązaniem, silnym. Wiązanie to może być rozerwane jedynie z użyciem znacznej ilości energii. Tak się szczęśliwie składa, iż jest to akurat taka porcja energii, którą z sobą niesie, jedynie, najbardziej w nią zasobny, rodnik hydroksylowy.

Stosując mieszankę oddechową, zawierającą domieszkę 2 do 4% wodoru, lub wypijając odpowiednią ilość wody zredukowanej, mamy naturalnie wywołaną, bardzo korzystną sytuację, taką, że rodniki hydroksylowe, powstające w mitochondriach, jako naturalne produkty uboczne, oddychania komórkowego, które po przeniknięciu do cytoplazmy, normalnie niszczą struktury komórkowe, nie mogą przeniknąć do cytoplazmy, gdyż po drodze, mają błonę mitochondrialną, naszpikowaną cząsteczkowym wodorem, skutecznie, jak się okazuje, wyłapującym rodniki hydroksylowe.

Wodór cząsteczkowy tam zgromadzony, może ulec reakcji połączenia, jedynie z rodnikiem hydroksylowym, gdyż tylko on ma wystarczającą do tego, ilość energii, a pozostały atom, już wodoru atomowego, tworzy dodatkową wartość redukującą, na przykład redukując następny rodnik hydroksylowy. Inne nośniki energii, jak na przykład ATP mają tej energii zbyt mało na rozerwanie wiązania między wodorowego.

W stosunku do pozostałych, komórkowych związków wysokoenergetycznych, taki rozpuszczony w strukturach lipidowych, wodór cząsteczkowy, zachowuje się zupełnie pasywnie, ze względu na to, że atomowe wiązania pomiędzy cząsteczkami wodoru H2, są wiązaniami zbyt silnymi. Dla ich rozerwania potrzebna jest duża ilość energii, którą w komórce zawiera praktycznie, jedynie rodnik hydroksylowy.

Taka, naszpikowana wodorem cząsteczkowym, błona mitochondrialna, działa jak gęste sito, wyłapujące wyłącznie niszczące rodniki hydroksylowe, a przepuszczające wszystkie inne związki wysokoenergetyczne. Wyróżnikiem dla tego sita, drobiny je przenikającej, jest duża, niszcząca porcja energii.

Fizjologiczne wysokoenergetyczne związki, które niosą mniejszą porcję energii, mogą swobodnie migrować do cytoplazmy i z powrotem, wypełniając swoje zwykłe funkcje transportu energii, gdyż stworzone, zredukowaną wodą, lub aspiracją wodoru, wodorowe sito w błonach komórkowych, przepuszcza je swobodnie.

Kwintesencją tego wystąpienia, jest postulat wprowadzenia wodoru do ustroju, metodą wody zredukowanej, lub nowatorską drogą oddechową, w celu ochrony struktur subkomórkowych, przed niszczącym zdrowie, wpływem rodników hydroksylowych.

Wody źródlane

Inną, łatwiejszą, bezpieczniejszą i tańszą metodą jest picie wód źródlanych z dużą zawartością wodoru. Takie uzdrawiające źródła wodorowe znajdują się w wielu miejscach świata i rozsądne z nich korzystanie jest często jednym z ważnych kluczy do wytłumaczenia długowieczności osiąganej w niektórych okolicach świata, który dotychczas nie został dostrzeżony przez badaczy zajmujących się zjawiskiem długowieczności.

Wypijanie odpowiedniej ilości zredukowanej wody źródlanej, z naturalnych źródeł, niesie za sobą jednak poważne niebezpieczeństwo wychłodzenia, a nawet wyziębienia ustroju. Woda surowa – nie przegotowana – działa wyziębiająco na ustrój. Aby ominąć to niebezpieczeństwo należy zastosować jako nośnik wodoru – wodę przegotowaną. Takiej sytuacji niestety nie znajdziemy nigdzie na świecie w naturalnym środowisku.

Rozwiązaniem jest woda RED-OX

Porównanie efektywności, jakości, kosztów i uciążliwości obu wspomnianych wyżej dróg wprowadzania wodoru do ustroju będzie kluczem do wyboru realizowanych rozwiązań przez Akademię Długowieczności w najbliższym czasie.